inicio mail me! sindicaci;ón

Leśny „wazonik”

Taki wazonik zrobiłam na szybciocha, z patyczków i jest :)

Mała rzecz a cieszy. Miłego dnia życzę :)

Wrześniowo

Poznań okiem spacerowicza.

Poznań, wrzesień 2013r.

Poznań, wrzesień 2013r.

Poznań, wrzesień 2013r.

Poznań, wrzesień 2013r.

A to jedno z moich ulubionych zdjęć, jacyś tacy finezyjni ci panowie byli :)

Poznań, wrzesień 2013r.

czytaj dalej »

Rzeczy niezauważalne

Takie tam różne różności :) Moje zauroczenie kolorami i fakturami, a czasem czymś jeszcze…

wakacje 2013r.

wakacje 2013r.

wakacje 2013r.

wakacje 2013r.

czytaj dalej »

…bez smyczy, bez kagańca hula wśród niebieskich traw…

kwiaty lipiec 2013r.

fot. wykonana telefonem, jest zupełnie ‚surowe’

Zdarzenie nr.1 Przemierzam sobie wczoraj rączym kłusem na moim rumaku, ulice miasta ( czyli wracam rowerem do domu), i widzę, że jakaś kobita uśmiecha się do mnie i w końcu mnie zatrzymuje. Myślę sobie , pewnie chce zapytać o drogę, lub jakąś ulicę. Zatrzymuję się więc, schodzę na pobocze z moim rumakiem, a kobita rzecze:
– może zabrzmi to nietypowo, ale chciałam pani powiedzieć, że Bóg panią kocha.
Uśmiechnęła się i życząc miłego dnia poszła.
Zbita nieco z pantałyku, wsiadłam na rumaka z myślą-Bóg kochana to nawet nie zauważył, że się urodziłam, niemniej z nie najgorszym humorem, udałam się do mej zamkowej wieży.
Zdarzenie nr. 2 Po kulinarnych frywolnościach i ogarnięciu kuchni, oraz po wyrzuceniu wszystkiego z szafy z myślą znaną nie od dziś ‚ nie mam co na siebie włożyć’, przyodziałam się w końcu w moją ‚ niewidzialną’ beżową spódnicę i nie mniej niewidzialną bluzkę. Myślę sobie, piątek wieczór, fiki miki w mieście, to tak się idealnie wtopię w tłum. Już zbierałam się do wyjścia, w tychże szatach, gdy potraciłam miskę z bitą śmietą, która pięknym picassowym bryzgiem ozdobiła moją kuchnię jak i spódnicę. ‚ O nie! Nie będę się wkurzać na rzeczy martwe,ani psuć sobie nastroju! Pobiegłam zaprać spódnicę,i wywiesiłam ją na balkon na słońce, a w międzyczasie opalając się podjadałam, porzeczki. Jedna czy dwie z kuleczek spadły mi na podłogę i nieopatrznie je rozdeptałam. Kiedy spódnica wyschła, postanowiła mi się omsknąć i spaść na te porzeczkowe mazaje. I co tu robić? Ho ho, czas na afrykańskie obciślaki i bluzkę- frak, a co ! W końcu czas zacząć być sobą, nie bać się i cieszyć latem. Przyodziałam zatem mój strój plus okulary kocicy i ruszyłam w miacho. Cóż się okazało, całość czyli strój, nastawienie, i uśmiechalność, zadziałały jak magiczny eliksir, ludzie się odśmiechali, zaczepiali, zagadywali.
” Widzisz, Bóg cie kocha”- nie ukrywaj się i ciesz się życiem :)

czytaj dalej »

Wyróżnienie

 

Otrzymałam wyróżnienie od Magdy z bloga Przestrzeń szycia.

Przestrzeń Szycia

Bardzo mnie to zaskoczyło i jest mi niezmiernie miło. Znam autorkę bloga od wielu lat, czasem mam wrażenie, że tak dawno jakby z jakiegoś innego życia, ostatnio nasze relacje niestety opierają się głównie na wspomnieniach, ale wierze, że przyjdzie czas, gdy to się zmieni, bo czuję, że nigdy nie przestała być mi kimś wyjątkowo bliskim. Swoją drogą to ciekawe, że są ludzie których można nie widzieć latami, a potem spotykając ich znowu czuć, że nic się nie zmieniło, jakaś magiczna więź, jest ta sama a czasem nawet bliższa pomimo zmian jakie niesie z sobą życie. Bliskość chyba głównie pielęgnuje się w swoich własnych myślach, ja mam całe grono cudownych osób, o których myślę często, zastanawiam się co by powiedzieli, co robią, przywołuje w głowie ich miny, słowa… Brakuje oczywiście kontaktu takiego bezpośredniego, ale staram się choć czasem dać znać o sobie i o moim mentalnym kontakcie jakimś słowem, mailem, sms-em. Myślę, też, że muszę się bardziej postarać, aby znajdywać więcej czasu na realizację spotkań rzeczywistych, a nie tylko w snach i w internecie.

A wracając do tematu wyróżnienie, zabawa polega na odpowiedzeniu na kilka pytań uszykowanych przez ofiarodawcę oto one:

  1. Gdybym był(a) rośliną to był(a)bym…. Na pewno drzewem, bo kocham drzewa ogromnie np. dębem lub topolą, albo wierzbą taką starą przydrożną…
  2. Gdybym był(a) zwierzęciem to był(a)bym….tylko jednym? Na jedno to się nie umiem zdecydować, ale na bank jeżem, sroką i może jakimś kotem co szybko biega ( ciekawe jak to jest szybko biegać ;))
  3. Gdybym był(a) żywiołem był(a)bym….powietrzem
  4. Gdybym był(a) porą roku to był(a)bym,…. świtem letnim
  5. Gdybym był(a) kolorem to był(a)bym….zielenią
  6. Gdybym był(a) dźwiękiem to był(a)bym…. deszczem uderzającym o parapet
  7. Gdybym był(a) tkaniną to był(a)bym….paczworkiem, lniano- jedwabnym i szarym i w  multikolorach
  8. Gdybym był(a) palcem u ręki to był(a)bym….serdecznym
  9. Gdybym był(a) instrumentem muzycznym to był(a)bym…. taką aborygeńską tubą, co ma niesamowity niski ton,oj… jak sobie przypomnę to mnie ciarki przechodzą :)
  10. Gdybym był(a) emocją to był(a)bym….zapewne złością, z którą walczę całe życie choć wolałabym bym radością :)
  11. W następnym wcieleniu chciał(a)bym być……. tak chciałabym być! zdecydowanie :)

 

Pudełko i kolczyki

Pudełeczko z kolejnym zamówieniem :)

czytaj dalej »

Cyto dzieci 9

Rysunek niestety nie wiem czyj, dostałam go w prezencie. Mam już całą teczkę takich podarunków.

K.(lat6) idzie parę kroków przed N.(lat 6) Chłopcy o coś się pokłócili.

K. stwierdza nagle (nie odwracając się)  z oburzeniem:

– N. słyszałem, pokazałeś mi właśnie język!

 

Vanitas

„Muszli z mórz i kamyków z gór
Ptasich piór i kolekcji ciał
Panów i pań, matki, ojca, sióstr
Nawet mnie
Gdybyś chciał…
Kamieniczki i uliczki z latarenką nie zabierzesz TAM
I stoliczka, talerzyka z kurzą nóżką nie zabierzesz też

Zaczynu na chleb, fotografii i płyt
Zgrabnych zdań i szuflady tajemnic
Trudnych tras, skóry zdartej z ud
Nawet mnie
Gdybyś chciał…
Bibelotów, pukla włosów dziecięcego nie zabierzesz TAM
Skoroszytów i pudełka lakowego nie zabierzesz też…”

Pudełko

Pierwsza próba wykonania pudełka. ok. 7,5 cm, na 7,5 cm, wysokość ok 3 cm. Jest bardzo niedoskonałe, ale i tak miło je było robić i jest radocha :)

czytaj dalej »

Dziadunio-aniołek

Aniołków nigdy dość, jak jest Ci smutno i źle to zrób sobie aniołka ;) Aniołki to nie zawsze muszą być słodkie cherubinki w kędziorkach- do takich wniosków doszłam już czas jakiś temu ( tworząc aniołki płci męskiej ;)) i tak powstał między innymi aniołek dziadunio prezentowany dziś.

czytaj dalej »

Zakładka

Taką sobie małą recyclingową zakładkę ostatnio zrobiłam.

czytaj dalej »

Aniołki

fot.Dies

Aniołki inspirowane ślicznymi wytworami Pasiakowej.

Mikołajki

Chciałam Wam dziś zaprezentować mojego ukochanego Mikołaja, którego zrobiłam wspólnie z Terrorem (http://twisteddesigns.dicant.net/ ). Terror miał oczywiście znacznie większy wkład w powstanie Mikołajka, bo swymi zgrabnymi rękoma ulepił go z gliny w tak fantastyczny sposób. Ja dodałam jedynie trochę kolorów jego życiu i oto jest i cieszy mnie to bardzo :)

czytaj dalej »

Aniołek dla żeglarzy

Znowu mnie wzięło na aniołkowe zawieszki. Tym razem więcej jest chłopaków :) A co, niech tam sobie też po anielą trochę. Pierwszy prezentuje się marynarski , ze stateczkiem na ubranku i kompasem w łapce, coby mu drogę dobrze wskazał.

czytaj dalej »

Jesienne zapłakanie

Strona 1 z 4
1
2
3
...
Ostatnia »