inicio mail me! sindicaci;ón

Las

Leśny „wazonik”

Taki wazonik zrobiłam na szybciocha, z patyczków i jest :)

Mała rzecz a cieszy. Miłego dnia życzę :)

Puszczański poranek

Wstawanie o 5.30 w celu zrobienia kaszki dla dziecka, może okazać się także powodem do krótkiego pleneru w kapciach i szlafroku, do uśmiechu, do nasycenia się pięknem tego świata,… a tak się wstać nie chciało… :)

las

las

las

las

las

Zimowo

IMG_1681

zima

Poco wstawać tak wcześnie? Po wschody słońca za lasami :)

wschód

Taki widok do porannej kawy :)

wschód

Jeszcze o jesieni

wrzosy 2015r.

leśne cuda 2015r.

prawdziwek 2015r.

jajo 2015r.

Graficzna brzezina

Graficzna brzezina.

brzozy

Grzybobranie

Jak już pisałam we wcześniejszym wpisie, w tym roku po raz pierwszy miałam okazję samodzielnie zebrać kurki- pieprzniki jadalne. Uwielbiam te grzyby, więc radość moja była przeogromna, do teraz czuję smak tych pyszności w sosie śmietanowym z makaronem. A ostatnio jesienną porą, w pewien cudowny, słoneczny dzień, w znakomitym towarzystwie wybrałam się na grzybobranie. Wyposażona w profesjonalny sprzęt w postaci kaloszy w kwiatki, nożyka z pędzlem i oczywiście koszyka, wyruszyłam zapoznawać się z nowymi grzybimi okazami. Najszybciej do koszyka wpadały podgrzybki, ale z czasem także prawdziwki, maślaki i kozaki. Ach… szkoda, że tak późno odkryłam tą przyjemność, ale jak to mówią lepiej późno niż wcale.

To ja z głupią miną :P

2014r.

prawdziwki 2014r.

2014r.

Mój jeszcze nie pełny koszyk we wrzosach.

 

Oczywiście mi się najbardziej podobają grzyby niejadalne i takie poniżej :)

2014r.

2014r.

sowa

2014r.

czytaj dalej »

Wyjątkowo piękny maj

Czasem można zostać miło zaskoczonym przez los… a nawet mieć wrażenie, że się na to właśnie czekało tak długo… czasem można się mylić… zawsze trzeba jednak iść dalej, i czerpać jak najwięcej z tych ulotnych, pięknych chwil…

maj 2014r.

maj 2014r.

kościół w Sierakowie, maj 2014r.

czytaj dalej »

Noc

Noc,puszcza 2014r.

Nocą w puszczy jest mniej więcej tak, można coś namalować, zmalować, znaleźć się na starym cmentarzu, lub oglądać świat z lotu ptaka…:)
( zdjęcie jak widać, robione bez statywu)

Dookoła noc się stała…

akwarela 2013r.

Akwarela 17cm na 12 cm.

„Dookoła noc się stała,
Księżyc się rozgościł,
Jeszcze ci nie powiedziałam
Wszystkich słów miłości.
Jeszcze z tobą nie zdążyłam
Na najdalsze gwiazdy,
Jeszcze ci nie wymyśliłam
Najpiękniejszej nazwy.”

A.Osiecka

Bajecznie

Buszowanie w leśnych gąszczach, skarbów cała torba, a w głowie… kolorowy bałagan…

czytaj dalej »

Parkowanie

Akwarela 10,5 na 16 cm.

Słów kilka o lesie

A dziś chciałabym Wam zacytować wieszcza. Piękny, niezwykle plastyczny fragment, do którego często wracam, przenosząc się choć na chwilę w tą życiodajną, kojącą, cudną zieloność…

„… i poszli w głąb lasu.Cisza mroczna ich ogarnęła i majestat jakiś potężny…Żółtawe pnie sosen, niby tysiące kolumn, podpierających zielone sklepienia, stały bez ruch, dołem mchy złotawe, miękkie jak jedwab, rozścielały się niby kobierzec, a gdzieniegdzie wachlarze paproci drżały, poruszane nieznanym powiewem. Słońce słabe przeświecało przez gałęzie i kładło nikłe, złotawe plamy arabesek na mchy i jasnozielone liście leszczyn. Żywiczna woń lasu przepełniała im piersi, a ten spokój panujący dokoła, onieśmielał, tak że długo siedzieli w milczeniu, nasłuchując, bo w dali gdzieś kuł dzięcioł zawzięcie, przyczepiony do sosny, to znów wrona z krakaniem przeleciała nad lasem, to śpiew kosiarzy doleciał słabym echem z łąk, to jakieś pokrzyki wesołe leciały po lesie. Taka była chwilami cisza, że słyszą szelest spływających na ziemię długich, złotawych szpilek sosnowych.To znowu stado srok nadleci ze skrzekiem, kłócą się, aż las kipi wrzawą, i odlatują; to żuk przeleciał z brzękiem lub pszczoła za kwiatem; to wiewiórka zachrupocze zeszłorocznymi szyszkami, to wiatr zaszemrze w konarach, skłóci harmonię, aż się pochwieją przez chwilę olbrzymy w poważnym rozhoworze. I znowu cisza. Świetlane pęta wsiąkają w zieleń i niby złote hafty plamią bursztynowe pnie sosen. Potem przychodzi coś jak cień, wsącza się z wolna w las, mrocznieje, robi się czarniawo, wszystko zdaje się zapadać w jakieś głębie i szmer się rozlega podobny do jęku smutnego, chłodny oddech idzie z leśnych głębin i uderza … przejmującą falą zimna.”

W. Reymont „Suka”

Wyspa, za mała dla dwojga…

Majowa zieloność

czytaj dalej »

Strona 1 z 2
1
2