Jeszcze zima
Rogalin, luty 2012r.
” Pod śniegiem świat pochylony,
siwieje mrozu brew,
To pora zmierzchów czerwonych,
to pora czarnych drzew.
A wiatr w kominie śpi bo ciemno,
A ja? Co ja? Co będzie ze mną? ”
A.Osiecka
Rogalin, luty 2012r.
” Pod śniegiem świat pochylony,
siwieje mrozu brew,
To pora zmierzchów czerwonych,
to pora czarnych drzew.
A wiatr w kominie śpi bo ciemno,
A ja? Co ja? Co będzie ze mną? ”
A.Osiecka
Wyobraźcie sobie ( rzecz niewiarygodną), że wstałam dziś o 5.30, być może nie byłoby w tym nic niezwykłego gdyby nie to, że było jeszcze całkiem ciemno i zimno (-15 ), a ja ochoczo (to najbardziej niewiarygodna część ;), gdyż tym którzy mnie znają wiadomo, że jestem śpiochem i zmarzluchem) wyskoczyłam na dwór.
W końcu udało mi się wybrać na spacer z aparatem, czyhałam na zimowy początek dnia, niestety dziś słońce zaspało, albo i w ogóle nie chciało mu się wstawać, więc zamiast eterycznego różu na horyzoncie, świt raczej przyodział się w szarości.