4 maj 2012 @ 15:13 · Kategoria haft, kartki, szydełko, zescrapowane
Dzisiaj będzie sporo zdjęć. Ostatnio przyszła na świat cudna córeczka mojej równie cudnej przyjaciółki. Postanowiłam zrobić Im małą niespodziankę, którą poczta dziś dostarczyła i mogę w końcu pokazać światu moje robótki. Zrobiłam małej, czapeczkę (chyba pierwszą tak małą, nie mam w ogóle wyczucia co do wielkości łebka dzieciątka tak małego, no i chyba jest nieco za ciepła na ten czas, ale najwyżej będzie na pamiątkę), buciczki według nowego dla mnie przepisu. A do tego kartka, i haftowana metryczka. Ucałowania dla Rodzinki J. :)

Wyżej cały zestaw, a niżej metryczka.

czytaj dalej »
6 kwi 2012 @ 11:25 · Kategoria sprezentowane, uszyte
Życzę Wszystkim odwiedzającym mojego bloga, spokojnych i radosnych Świąt, oraz wiele wiosennej świeżości, nowych pomysłów, inspiracji, i tego aby każdy odnalazł to czego szuka.
A moim życzeniom towarzyszy królik, czy może zając któż to wie…

Zajączek ma ok. 29 cm wzrostu. Zastanawiałam się nad wyszyciem mu oczu ale J. powiedział, żeby tak zostawić bo ” tym zającem mógłby być każdy z nas”, no i w sumie miał racje, więc zając pozostał bezoczny, aby każdy mógł poczuć się świątecznie.
czytaj dalej »
26 mar 2012 @ 08:03 · Kategoria kartki, zescrapowane
Kartka urodzinowa, tam gdzie białe prostokąty są, jest też napis tyle że zamazany bo osobisty :)

czytaj dalej »
21 lut 2012 @ 10:45 · Kategoria malowane
Mała to być karykatura kota, konkretnie mojej cudnej Mereczki. Nie za bardzo wyszło, ale przy okazji okazało się, że impregnowane płótno z Aldiego nadaje się całkiem nieźle do malowania. A malowałam to to akrylami, wielkość 18 na 12 cm.:) Jak oprawie jakoś obrazek to zrobię też lepsze zdjęcie a na razie wygląda tak ooo…

13 lut 2012 @ 10:13 · Kategoria ufilcowane
Potrzebowałam ostatnio, do mojego pirackiego przebrania na balik jakąś papugę.Na ramieniu byłaby nieco niewygodna podczas tańców i swawoli, pewnie by przeszkadzała, tak więc zrobiłam sobie z filcu papugę- broszkę. A oto ona :)

czytaj dalej »
24 sty 2012 @ 22:05 · Kategoria stare pocztówki, znaleziska

Zeskanowałam ostatnio trochę starych pocztówek, na początek koty :)

czytaj dalej »
19 sie 2011 @ 20:29 · Kategoria kartki, zescrapowane

Taką ostatnio karteczkę zrobiłam na powitanie dziewczynki :)
czytaj dalej »
29 cze 2011 @ 15:33 · Kategoria kartki
Moja mała Majulka kończy dziś 6 lat, eh…kiedy to zleciało. Wszystkiego najlepszego mój Pamperku kochany. A to karteczka dla niej :)

A ja muszę się pochwalić, że ostatni wpis okazał się być 500 na moim blogu :)
czytaj dalej »
16 cze 2011 @ 12:05 · Kategoria inne, ufilcowane

Ptaszek z filcu. I takie dwa cytaty na dziś.
„Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie. ”
George Bernard Shaw
„Czasem potrzeba wiele czasu żeby niczego nie zrozumieć”
E.Dahlberg
14 cze 2011 @ 09:01 · Kategoria zdjęcia
W końcu mam zdjęcie kota z głupią miną, zaszczytnie dołączy do grona zdjęć, na których ktoś coś przeżuwa, kicha, lub robi coś tam jeszcze z zabawną miną ( nie wspomnę już o moim zdjęciu wściekłej ‘myszki miki’ :P)
A tak w ogóle to Mercia jest ładnym kotkiem, poniżej wrzucę jej zdjęcie z normalną miną, gdy się już nie wygłupia, coby mi ktoś kota do Gniezna nie odwiózł ;)
Pozdrawiam wszystkich kociarzy :)

czytaj dalej »
16 maj 2011 @ 14:16 · Kategoria ulepione

Ptaszek z masy solnej. Z dzieciakami robiłam ostatnio takie stwory różne z masy solnej ( + farby akrylowe i lakier bezbarwny)
24 mar 2011 @ 11:32 · Kategoria inne, Jak zrobić?, zescrapowane
Dziś wiosenna zakładka- zakładnik, zrobiona samodzielnie wykonanymi stemplami, które prezentuję poniżej.

czytaj dalej »
17 mar 2011 @ 10:28 · Kategoria uszyte

fot Dies
Ptaszki uszyte z łatek-resztek. Każdy jest nieco inny, bo szyte były ot tak z rozpędu, bez żadnych wzorów.
5 mar 2011 @ 09:44 · Kategoria kartki, malowane
Kilka kartek wykonanych już na prawdę dawno.

czytaj dalej »
8 lut 2011 @ 14:46 · Kategoria pisanki, tu pitu pitu, uszyte
Dawno mnie nie było na mym własnym gryzmolniku, jednakowoż na brzeżku biureczka ostrożnie przysiadłszy pisałam ostatnio zaległe prace do szkoły, a już w sobotę będzie finał mych zmagań, czyli obrona. W wolnych chwilach oczywiście zajmowałam się mą radosną twórczością, czyli wszystkim po trochu, a do tego załapałam nowego bakcyla- zaczęłam zmagać się z maszyną do szycia. Od zawsze chciałam posiąść tą tajemną wiedzę związaną z igłą i nitką. Onegdaj dziecięciem będąc pomagałam w szyciu mojej cioci, polegało to głównie na odrysowywaniu wykrojów, a następnie na wręcz hipnotycznym wpatrywaniu się w pracę maszyny- i ten terkot… ech. A dodać muszę, że była to nie byle jaka maszyna tylko taka stara wielka drewniana,(wielkości stołu teraz stoi na niej telewizor- uwielbiam ten mebel), z taką podstawką metalową do deptania-napędzania, i wielkim kołem. Magiczna machina…

Tak miej więcej wygląda, może kiedyś zrobię zdjęcia całości to pokaże.
No i właśnie nadszedł czas, kiedy przełamałam się i zaczęłam szyć, wynikło to w dużej mierze z potrzeby, i tak to się zaczęło…
Jako pierwszy powstał chustecznik- nie będę pokazywać zdjęć, bo nie ma się czym chwalić- wyszedł bardzo nieudolnie- ale nauczyłam się przy jego szyciu kilku rzeczy i na pewno ponowię próbę. Następnym tworem ( to ta potrzeba), była torba do maty na jogę- wyszła za krótka :)- też nie pokażę. Po niej powstały dwie następne torby do mat, z tych już jestem w miarę zadowolona, są w użyciu i pokażę Wam, jak zostaną sfotografowane. A jak czasu mam mniej to szyję takie drobiazgi w ramach praktyk i to dziś chcę zaprezentować.
Moja ulubiona gąska :)

Powstała ze starej serwetki, i kawałka łatki w kratkę oraz 4 guzików. Od dzioba do ogona ok 13 cm.
czytaj dalej »
Strona 1 z 4
1
2
3
»
...
Ostatnia »