inicio mail me! sindicaci;ón

Z bratać się…

Zbratać się z sobą, z czasem, uspokoić oddech i patrzeć jak wstające słońce odbija się w kroplach rosy…

bratki- moje kwiatki 2016r.

bratki- moje kwiatki 2016r.

bratki- moje kwiatki 2016r.

Jeszcze o jesieni

wrzosy 2015r.

leśne cuda 2015r.

prawdziwek 2015r.

jajo 2015r.

Październikowe wrzosowiska

wrzosy 2015r.

„…Nić się snuje srebrzysta i cienka,

Po ścierniskach, po drzewach się mota,

Jak marzenia, jak sny i nadzieje…

Jutro wiatr je jesienny rozwieje

I zostanie udręka i męka,

I bezdenna, jesienna tęsknota.”

L. Staff ” Babie lato”

Czerwcowe radości

Jest tak cudnie i tak radośnie :)

modraki 2015r.

modraki 2015r.

kłos 2015r.

Wiecie, że nawet małe pranie może sprawić wielką radość :D

pranie 2015r.

pranie 2015r.

Brak skrajni

” Kto nie umie przysiąść na progu chwili, puszczając całą przeszłość w niepamięć,  kto nie jest zdolny trwać w miejscu, jak bogini zwycięstwa, nie doznając zawrotu głowy ani lęku, ten nigdy nie dowie się czym jest szczęście.”

F. Nietzsche

tulipany 2015r.

Moje majowe wielkie radości i szczęścia promyki co tak mocno grzeją :)

tulipany 2015r.

Krzyż, majówka 2015r.

Spodobał mi się ten finezyjny abażur- kostka ;)

Krzyż, majówka 2015r.

Krzyż, majówka 2015r.

Sroga mina Krzyżowianki, uchwyconej z bioderka.

Krzyż, majówka 2015r.

Wakacyjnych cd.

I trochę moich ulubionych biało czarnych, lub czarno białych do wyboru :)

góry 2014r.

góry 2014r.

góry 2014r.

Czajniczek

Akwarela , wyjątkowo duża jak na mnie (ok 20 na 27 cm.) Kolejna (malowana za namową mojego mistrza) na żywca. Inspiracją był stary czajniczek, który teraz w dobie recyklingu służy dzielnie jako pojemnik na aksamitki albo turki jak kto woli.

akwarela- lipiec 2014r. turki

Oczywiście skan nie oddaje tego co chce się pokazać malując np. akwarelą ;)

Mydła dwa szaba da

maki 2014r

chabry 2014r.

Kulinarny czerwiec

Ostatnio wiele rzeczy robię po raz pierwszy w życiu. Jedną z nich była niedawna ma wyprawa na grzyby. Szczerze pokochałam to zajęcie, i byłam przeszczęśliwa przynosząc do domu cały kapelusz ( tylko to miałam z sobą nie spodziewając się znaleźć czegokolwiek) kurek :) Radość moja, z kurek w kapeluszu prybrała rychło formę kurek w sosie, serwowanych z makaronem… yyymmm mniam

grzyby- kurki 2014r

Wśród moich znalezisk trafiły się też inne okazy np kozaki, które teraz się suszą, oraz pozostałe których nazwy już nie pamiętam…

grzyby 2014r.

A całkiem niedawno odkryłam też prosty obiad z kaszą jaglaną, to tak jak się kona z głodu i szybko trzeba coś upitrasić, a kasza okazała się pyszna.
Przepis:
Podsmażyć cebulę i czosnek. Dodać co się ma, ja dodałam paprykę, fasolę czerwoną, szczypior, kukurydzę, i pomidory z puszki, do tego z pół szklanki kaszy, i dobrą szklankę bulionu. Dusić pod przykryciem ok 15 min. Doprawić solą, pieprzem, ostrą papryką i cytryną. Zabrakło mi tylko w tym składzie jakiejś kiełbachny dobrej, choć danie jest i tak sycące. Warto posypać pietruchą.

kasza jaglana 2014

kasza jaglana 2014r.

A na deser tarta z truskawkami i masą z serka mascarpone.

tarta z truskawkami 2014r.

A poza tym truskawLove formy przetrwalnikowe, w formie słoikowej sztuk ok 25 :)

przetwory, dżem truskawkowy 2014r.

lawenda 2014r.

Swiatełko w kwiatach

Świeczniki malowane na szkle w bratki i w chabry z makami. Co ciekawe inspiracją była dla mnie moja praca :P

świecznik 2014r.

świecznik 2014r.

świecznik 2014r.

czytaj dalej »

Wyjątkowo piękny maj

Czasem można zostać miło zaskoczonym przez los… a nawet mieć wrażenie, że się na to właśnie czekało tak długo… czasem można się mylić… zawsze trzeba jednak iść dalej, i czerpać jak najwięcej z tych ulotnych, pięknych chwil…

maj 2014r.

maj 2014r.

kościół w Sierakowie, maj 2014r.

czytaj dalej »

Leniwa niedziela w chusteczkach

Cześć Ludziska. Piękne dziś słońce było, cudny dzień :) A co u Was? Ktoś tu w ogóle zagląda? Pamiętajcie, że Wasze odzywanie się jest możliwe i wręcz sprawia mi przyjemność :)

A u mnie dziś cd. smarkania, kichania itp. ale ta bitwa już się pomału kończy.  Tak sobie dziś obrywając przekwitłe kwiaty pstryknęły mi się takie fotki.

kwiaty fot. 2014r.

I druga wersja moim zdaniem mniej ciekawa ale odbicie też mnie wciągnęło…

kwiaty fot. 2014r.

…choć może to kwestia podwyższonej temperatury :P

I jeszcze podkładka pod piwo, którą znalazłam ostatnio u pewnego abstynenta :) Z tego co się wywiedziałam takie były w użyciu w 1959 r.

podkładka tyskie 1959

podkładka tyskie 1959

Serdeczna kartka

kartka urodzinowa 2013r.

Grudniowe różności

Przyczłapał grudzień, nie biały, szary jakiś i smętny. Na przekór nieco tym aurom-  pomidoros i kwiaty moje ukochane frezje i kolorowe gerbery :) i podnoszące zawsze poziom endorfin muffiny- tym razem kawowo- kawowe.

pomidor 2013r.

pomidor 2013r.

Peter Nalitch & Friends – Lost And Forgotten (Russia)

czytaj dalej »

Misja przeszłość, czas coś zamknąć

Dziś o misji jaką przyszło mi ostatnio ( patrz chyba ze 2 lata) wykonywać. Historia jest dość długa, bo sięga lat mego dzieciństwa, można ten fragment przeskoczyć i udać się wzrokiem nieco niżej, gdzie widać efekt końcowy. Wszystko zaczęło  się w czasach bardzo zamierzchłych, a mianowicie kiedy dziecięciem byłam. Chyba od zawsze zajmowałam się nieco innymi rzeczami niż moi rówieśnicy , i  tak już jako 5 letnia dziewczynka wymyśliłam sobie, że nauczę się szydełkować i haftować. Los chciał, że w mojej klatce ( w sensie schodowej) mieszkała wtedy niejaka pani Władzia, kobieta niezmiernie utalentowana jeśli chodzi o rękodzieło tradycyjne, babeczka tworzyła cudne serwety, poduszki, swetry i inne cuda wianki, ale była też… hmmm no nie bójmy się tego powiedzieć lekko walnięta. Myślę, że obie te cechy mianowicie talent- pasja i to jej walnięcie sprawiły, że szybko znalazłyśmy wspólny język i można powiedzieć zaprzyjaźniłyśmy się na lata. Oczywiście przesiadując u pani Władzi godzinami, szybko nauczyłam się haftu i połknęłam bakcyla szydełkowania, zdarzało mi się też wymykać do Niej na filmy, których w domu nie pozwalano mi oglądać ( bynajmniej  nie porno :P), jeździłyśmy też na wycieczki np. na jagody, chodziłyśmy do opory i teatru. Spędzając z panią Władzią wiele czasu szybko poznałam też jej „wrogów”, a mianowicie złych niekoniecznie zidentyfikowanych, którzy całe życie gdziekolwiek mieszkała wdmuchiwali jej przez kontakty i wszelkie szczeliny cały smród tego świata! Bezczeszcząc tym samym w sposób permanentny jej święty spokój i szczerze uprzykrzając życie.Pani W.  namiętnie więc przeklinała najbliższych sąsiadów z jej piętra, i zakrywała wszelkie otwory, szpary pod oknami i pod drzwiami różnymi kocami i ściereczkami, co faktycznie powodowało lekkie skiśnięcie atmosfery w jej gniazdku. No i tak to sobie żyłyśmy dość długo w tych historiach i smrodach i wieczorach z dziergatkami.  Niestety stan zdrowia pani Władzi dość szybko się pogorszył, jako cukrzyk praktycznie oślepła i ogłuchła, pod koniec życia zamieszkała w domu opieki, gdzie ostatnimi czasy zaczęła robić serwetę haftem richelieu, z myślę o wydaniu jej do kościoła. Było to nie lada przedsięwzięcie dla Niej z tak wielkim deficytem wzroku. Niestety serwety tej nigdy już nie dokończyła… Ostatnie jej dzieło trafiło jakiś czas temu w moje ręce z prośbą o dokończenie. Było to dla mnie nie małe wyzwanie przez sentyment i także dlatego, że nigdy wcześniej nie haftowałam tą techniką. Po długich miesiącach, odkładaniu i wracaniu do tej pracy nareszcie udało mi się połączyć część rozpoczętą przez panią Władysławę z moją skromną próbą dopasowania się do jej perfekcyjnego prowadzenia nitki. Miło jest zakończyć tak mozolną pracę, i mieć w głowie te wszystkie wspomnienia. Tylko czemu oddać do kościoła…???

serweta haft 2013

serweta haft 2013

Strona 3 z 13
« Pierwsza
...
2
3
4
10
...
Ostatnia »