Bajkowe
Kolczyki trudne do sfotografowania. Wyglądają lepiej na żywo, białe z odcieniami fioletu.
Kolczyki trudne do sfotografowania. Wyglądają lepiej na żywo, białe z odcieniami fioletu.
Moje ostatnie chorowanie miało jeden plus, a mianowicie udało mi się dokończyć jedną parę kolczyków, które już bardzo dawno zaczęłam robić ( pokaże w kolejnym wpisie), a także zrobiłam jeszcze jedne sutaszki w kolorach kremowo- śmietankowych. Spodobały mi się ze względu na swoją prostotę i taka elegancję, no i na kolory łagodne i delikatne.
W środku masa perłowa+ koraliki w lekko kremowym, ciepłym odcieniu, bigle posrebrzane.
Wypatrzyłam kiedyś, gdzieś (dawno, dawno temu za górami za lasami…) takie drzewko do ekspozycji biżuterii, które bardzo mi się spodobało. Dnie całe i noce rozmyślałam zawzięcie jakby tu wejść w posiadanie takowego obiektu, aż dnia pewnego przybył On i rzekł: – a już ci moja luba, twoje życzenie jest dla mnie rozkazem. I choć zapewne zginęło przy tym wiele smoków, drzewko obfitości stało się w końcu moją własnością.
Niech więc żyje romantyczność, rycerze spełniający życzenia, niech też żyją smoki i drzewka obfitości… i tylko niech mnie ta gorączka już opuści…
Po ciężkim dniu lekka przekąska, czyli sałatka „na winie”- co się nawinie to wrzucić ;)
W składzie sałatki znalazły się:
2 garści sałaty roszponki (ładną ma nazwę :))
ok dwie łyżki sezamu i półtorej łyżki słonecznika- prażone na suchej patelni
garść orzechów włoskich
kilka ziaren dyni
zamiast pomidorków koktajlowych jeden większy pomidor- pokrojony w kostkę
pół cebuli- pokrojonej w piórka
pęczek szczypiorku
ząbek lub dwa czosnku- podsmażony na łyżeczce oliwy
2-3 łyżki oliwy
sól, pieprz, kilka kropel cytryny i octu winnego
Brakowało mi trochę kurczaczka, ale ogólnie smaczna i lekka przekąska.
Autor James Frey
Bardzo poruszająca i dosadna historia oparta na faktach z życia autora. Poza obszernie przedstawionym problemem uzależnienie od wielu substancji, piękny wątek przyjaźni oraz miłości.
W mojej ocenie książka jak najbardziej warta przeczytania.
Ocena 10
w związku z samotnością…
…wplątanie w sieć rzeczy nieistotnych, lub znaczących tak niewiele…
Ostatni wpis, okazał się być szatańskim 666- tym. A dziś na okiełznanie nerwów, siekam, ugniatam, mieszam i zmywam dzień cały. Niestety nie bardzo pomaga, ale polecam zupę, wyszła bardzo smaczna, lekka i delikatna, a muffiny wiadomo to takie radosne, lekkie bomby, które ciążą potem radośnie w bioderkach.
ech…
Jakby kogoś interesował przepis to zupę robi się tak:
1kg marchwi- pokroić w talarki
100 g masła
2 duże cebule- pokroić w kostkę
1 pomarańcza
korzeń imbiru ok 4 cm- zetrzeć
bulion prawdziwy, albo z kostki
kolendra
pieprz,sól
2 szczypty kminku
śmietana lub jogurt taki grecki
5 łyżek oliwy
Na ok 2 łyżkach oliwy i 60 g masła, zeszklić cebulę, dodać imbir starty, marchew i kminek. Z pomarańczy otrzeć skórkę. Do garnka dodać sok z całej pomarańczy, a następnie skórkę. Dolać do tego bulion, gotować ok 15 min. Następnie zmiksować blenderem. Po zmiksowaniu znowu zagotować.
Dodać śmietany- ja robię tylko kleksa na środku talerza, posypać kolendrą, można dodać grzanki.
Rozmawiamy o Polsce i między innymi o F. Chopinie. Pytanie do dzieci, czy znają innych znanych ludzi, którzy pochodzili z Polski?
Zgłasza się P. ( lat 5) (chłopiec na bank będzie piłkarzem, bo gra od 3 roku życia, trenuje w klubie i jest rzeczywiście dobry).
No więc zgłasza się P.
– ja wiem, ja! Błaszczykowski, Lewandowski i Tytoń
Ten sam chłopczyk wyrywając się do odpowiedzi na pytanie- kto mieszka w Krakowie?
Odpowiedział:
– Wisła Kraków.
Pytań ciąg dalszy.
Rozmawialiśmy ostatnio o znanym polskim kompozytorze. Kto pamięta jak On się nazywał?
Z. lat (6)
– Fryd Szop. ( dla niewtajemniczonych chodziło o Fryderyka Chopina ;))
inną wersją odpowiedzi był Fredi Szopen.
Pytanie. Jak mieli na imię bohaterowie legendy o założeniu miasta Warszawa?
S.lat (6) mieli na imię rybak i sarenka.
N.lat (6) mieli na imię Sawoi i Wara
Szydełkowe serduszko, takie sobie zrobiłam :)
… jesteś podwiniętą rzęsą pod moją powieką…
Etui na telefon, wykonane z filcu z wizerunkiem Małej Mi.
Dziś znowu się chwalić będę, dzień podły, deszczowy i ktoś ukradł słońce tym razem… a mi poprawia humor prezent jaki dostałam wczoraj!
Oto on taram!
Cudnej urody świnka Balbinka. Na jej widok nie pozostaje nic innego jak tylko się uśmiechnąć. Dzięki kochani!
Bransoletka wykonana techniką haftu sutasz, bursztynowy kaboszon i koraliki. Brakuje jej jeszcze koralików do zapinania, bo na razie nie mam odpowiedniej wielkości. Permanentny brak koralików- czasem czuję się jak sroka i ten szaleńczy błysk w oku na samą myśl o sznureczkach, koralikach, kaboszonach, kamykach itp. :)
Film ” Dziennik nimfomanki”
Melodramat 2009 r.
W roli głównej: Belen Fabra
Reżyseria : Christian Molina
Film opowiadający historię, dziewczyny zatracającej się w poszukiwaniu bliskości. Obraz opowiada o losach osoby chorej z powodu samotności, oraz poszukującej szczęścia. W drugim planie przyjemna wizja przyjaźni ponad wszystko, szczerej, oddanej i nie oceniającej.
Moja ocena
Główna rola 8
Muzyka 3
Zdjęcia 6
Fabuła 6