inicio mail me! sindicaci;ón

Na końcu i na początku jest samotność

Ej! Mów, jeśli trzeba Ci znów kolejnych słów
Tak łatwo wychodzą Ci z ust
Ja też wiem, że wbijają się w mózg, jak w serce nóż
I cóż, że boli, Ty je wypluwasz jak kurz
I jest za późno, już razem nie sięgamy do chmur
Nie mogę latać, już nie trzeba mi piór
Tylko w dół
I nieważne, że oddałbym tyle, żeby Cię dotknąć
Na końcu i na początku jest samotność
czytaj dalej »

Czerwcowo

‚ W życiu pewne są tylko zmiany’

Przez ostatni miesiąc żyłam bardziej intensywnie, niż przez ostatnie pięć lat. Wiele zdarzeń, rozmów, ludzi, obrazów i myśli, to trochę jak ponowne odnalezienie zagrzebanej gdzieś siebie, zadziwienie: ja to wiem, ja to lubię, znam to? Krótki przegląd pamiątkowy: spacerowanie, podróże nocą, dasz sobie radę, sushi i wasabi, nigdy nie poznasz do końca drugiego człowieka, wino porzeczkowe, ‚Matka Joanna od aniołów’, ‚pani ma takie smutne oczy’, bździągwa, ‚jesteś piękna jak wejście gitary w stairway to heaven’, serce renifera i malibu, ‚Jak być kochaną’ i Raczek, Serafina Louis i Rousseau,” wstyd mi, bo to mój kolega’,lubię radlerki oraz miodowe, hipsterzy, miecz świętego Piotra, płyty fischerowskie i 13 kg złota, ‚ od złych ludzi lepiej trzymać się z daleka,, liścianie czyli ‚ Tajemnica zielonego królestwa, oraz Tedy, ‚zajmij się w końcu sobą’,Imagine, zakrystia po 23 i trzeszczenie starych schodów, zapach pracowni, Slano, ” tacy ludzie są skazani na samotność z własnego wyboru’, ‚zupełnie nie warto, ” z tobą jest lepiej niż z mamą,, ,kocham panią’, karma- w życiu wszystko wraca, brzydzisz mi się jako człowiek, K. Weill, A.Czechow, ‚ Poniedziałkowe dzieci’, zapach lipy i bzu czarnego- żeby tak mieć taki perfum,… a Warta wylała, tak na prawdę i tak metaforycznie…

graffiti 2013r.

Gamonica

Miejsce akcji: parking osiedlowy

Bohaterowie: blondynka i rowerzysta

Blondynka w grubych brylach energicznie wycofuje samochód, niezbyt dokładnie rozglądając się na boki w efekcie czego zatrzymuje się na przejeżdżającym rowerzyście. Face zaczyna soczyście wyzywać, wielce zdziwioną blondynkę, która chyba nie bardzo wie co za zło wyrządziła. Po kilku minutach  rowerzysta zadyszany i widać zmęczony wyszukiwaniem coraz to nowych wyzwisk, czerwony ze złości wsiada na rower i spluwając przez ramię, na odchodne rzuca przez zaciśnięte zęby- GAMONICA!!!

Wyniki mini candy

Witam serdecznie. Przepraszam za opieszałość w ogłoszeniu wyników, spowodowane to było pewnymi perturbacjami i oczyszczaniem atmosfery w moim życiu. Jednak już śpieszę donieść , że w zabawie wzięło udział 10 osób spośród, których wylosowałam dwie do których wyślę nagrody, a są to :

Brujeta i Strzała

Cieszę się bardzo i dziękuję za udział w zabawie. Podajcie adresy i przesyłki postaram się wysłać jak najszybciej.

Uściski dla wszystkich

Daszka

Refleksja na dziś.

To co w życiu łatwo przychodzi, niewiele jest warte.

 

the end

Posłuchaj to do Ciebie

03 – DO ANI

ja czekam trzeci dzień, patrze na drzwi…

 

Skąd? Dokąd?

1
Twoje ciało zielenieje z przerażenia,
gdy budzisz się w nocy. By grozie stawić czoło
godnie,
nagi stajesz przed lustrem ze świecą w ręku.
Każde włókno ciała
z grozy omdlewa
ze strachu truchleje.
Jak strasznie jest spotkać w nocy własny obraz,
gdy to budzi się w nocy: „Przyjdź” woła „Przyjdź kotku”.
A potem bez ceregieli: „Wróć!”
Jak kapral do rekruta, co łudzi się zejść z pola walki,
Daremnie.
Piece już rozpalone. Dymy idą ku niebu.
„Wróć”
rozkazuje kapral. A ty wiesz, że donikąd.
Do nicości.
Która jest skłębieniem przerażeń.
podnoszącym włosy na głowie praarchaicznej Meduzie.

2
„Skąd?” — „Od śmierci.” — „Dokąd?” — „Do śmierci.”
„A ty?” — „Z życia. Do życia.”
„Kto ty jesteś?” — „Ja jestem Ty.
Jak w lustrze:
ty jesteś moim odbiciem.
Albo odwrotnie.”
— „Jak ustalić, kto czyim jest odbiciem?”
— „Nie ustalisz. Lustra nie ma.”
Lustra nie ma. A przecież widzę swoje ciało przerażone
oblewane wolno spływającymi dreszczami lęku
w liturgicznej zieleni świecy.
Lustra nie ma. Jest tylko oczarowanie.
Jest tylko echo, które nie wie czyim jest echem?
Czy czyimś jest echem?
Zawsze słyszało tylko głos swój własny,
zawsze z siebie się tylko odradza, Feniks przedziwny,
wieczna zjawisk partenogeneza.
Dokąd? Do śmierci. Dokąd? Do życia.
Jest tylko ja, lecz i ono nie wie, czyim jest ja?
Czy czyimś jest ja?
A nadzieja? Ona, owszem, odzywa się jak ptaszę w nocy,
gdy wszystkie głosy zmilkły, gdy wszystko śpi,
gdy wszystko umarło i wszystkie nadzieje wygasły.

(Paryż, lipiec 1956)

Aleksander Wat, Przed weimarskim autoportretem Dürera (w dwóch wariacjach)

Wyjątkowo ZIMNY maj

maj 2013r. Poznań

– A to wizytóweczka dla pani
– a dziękuję, a kawalera pan do tego ma?
– a niestety, to już nie u mnie

Poznań, maj 2013r.

Poznań, maj 2013r.

czytaj dalej »

„kochać jak to łatwo powiedzieć…”

8 km

wiary, że będzie jeszcze cudnie…

9 km niczego

9 km niezrozumienia i…

Akacjami pachnąca sobota

Zamiauczał kot

Pan wyrzucił kota…

5,5 km zastanawiania…

Mała rzecz a cieszy !

Oto kolekcja małych kolczyków, największe zielone i brązowe mają długość 3 cm. Wszystkie wykonane techniką haftu sutasz, bigle posrebrzane.

kolczyki sutasz 2013r.

kolczyki sutasz 2013r.

czytaj dalej »

Neonówki

Komplet w kolorze neonowej zieleni . Bransoletka i kolczyki (bransoletka na obwód ręki 15 i 16 cm)

neonowe sutasz 2013r.

neonowe sutasz 2013r.

neonowe sutasz 2013r.

czytaj dalej »

Strona 20 z 67
« Pierwsza
...
10
19
20
21
30
40
...
Ostatnia »