Cyto dzieci 12
M. lat 6
” Muszę sobie usta pomalować, bo mi się słabe zrobiły ’
Zrobiłam ostatnio dwie kartki („dziękczynne”) dla moich koleżanek z pracy:) Wyszły tak oooo…
Od wczoraj mam w domu malutkiego gościa krzykacza i głodomora :) Dzieciaki mi go przyniosły, podobno znalazły go na ziemi, pewnie wypadł z gniazda. Myślę, że to sroka, bo na skrzydełkach zaczynają jej rosnąć niebieskawe lotki. Kochane maleństwo :)
P. (lat 6) zadrasnął się w rękę i trochę mu krew zaczęła lecieć. Mały pokazuje mi tą rączkę i rzecze; – teraz jestem rannym ptaszkiem!
Witam!
Dziś zapraszam do obejrzenia kolczyków które ostatnio wyprodukowałam. Zrobione są z kordonków i nici lnianych, długość ok 10 cm.
Minął kolejny dzień, jeden z tak wielu i tak niewielu za razem. Taki podobny do pozostałych, a jakże odmienny. Jeden jedyny, który nigdy, przenigdy się nie powtórzy. Zwykła/niezwykła czerwcowa sobota. Zastanawiałeś się co ci dał ten dzień, co pomyślałeś budząc się rano, z kim rozmawiałeś, czego się nauczyłeś, co cię ucieszyło, co zadziwiło z kim się spotkałeś, co dałeś od siebie? Ten dzień albo utknął w twojej pamięci, albo minął jak wyrwana kartka z kalendarza.
Dziś trwa…
Sobota 09.06.2012r.
Moja (sobotnia) kocica
uwielbiam na nią patrzeć :)
Mój (sobotni) kącik relaksu
Moja (sobotnia) radość, że winobluszcz przeżył eksmisje i teraz pięknie rośnie.
Moje (sobotnie) refleksje na temat przynależności do grup społecznych, siły potrzeby bycia członkiem grupy i możliwościach 'manipulowania’ ludzkim umysłem ( to związane z odcinkiem Lie to me)
Mój (sobotni) 'kolorowy’, smutny patriotyzm i religijność w jednym.
Moje (sobotnie) odurzanie się kolorami, zatapianie wzroku w tonach niepojętych, a ust w używce kibica.
I jeszcze moja (sobotnia) rozpusta. Bułeczki maślane, pachnące i cudownie mięciutkie, na których masło z taką gracją rozpływało się żółtawymi plamkami. I kiedy jeszcze ciepłe ukradkiem wślizgiwały się do buzi…mniam…
Czyli wielkie wietrzenie szafy. Nazbierało mi się sporo rzeczy których chętnie się pozbędę, poza tym mam pewien plan na który potrzebuję nieco kaski. Tak więc jeśli coś komuś się spodoba bardzo proszę o maila dagus_superus@tlen.pl z numerkiem wybranej rzeczy do góry są oznaczone zdjęcia np G, a obok przedmiotów ich numery np.4 i już wiadomo o co chodzi. Mogę też wykonać coś konkretnie na „zlecenie” uwzględniając gusta. Tak więc zapraszam! (dokładniejsze opisy przedmiotów znajdują się w postach poniżej, ale można też mailowo zapytać o nurtujące kwestie :))
Wszystkie przedmioty są ręcznie wykonane.
Wszystko razem wygląda tak:
A po kliknięciu na 'czytaj dalej’ bardziej szczegółowe zdjęcia.
Zapewniam co niektórych, że kartka ta z nagrobkiem wspólnego nic mieć nie miała :P
Zawartość kartki jest wysuwana w środku można wpisać życzenia.
A tak jakoś doliniarsko ostatnio u mnie…
A to kubek taki oooo sobie pomalowałam.
Kubek pomalowany farbami do porcelany, czeka jeszcze na wypalenie.
Broszki wykonane z organzy, ich wielkość to ok 8 cm, choć niektóre są nieco mniejsze. Vika, Lala wybierzcie sobie jakie byście chciały, inni też mogą nabyć takie ozdoby drogą zakupu. Na żywca lepiej się prezentują coś mi te zdjęcia nie wyszły. Do wyboru są biała czy może raczej taka delikatnie kremowa ( choć tą zamawiam, ale jakby co to mogę zrobić taką samą), czerwona, czerwono-czarna, fioletowa, szaro-czarna, malutka szara, biało-szara, i biało-brązowa.