Ze skansenu chat
” Podejdź no do płota…” czytaj dalej »
Z wycieczki do skansenu chat, okienko jednaj z chat i zakrystia starego kościoła. czytaj dalej »
Radyjko mojej cioci. Ciocia mówi, że często go używała, dobrze sprawdzało się na wyjazdach. Ja uwielbiam „narkotyzować” się zapachem skórzanego etui do tego radia. Radyjko ogólnie wygląda słodziarsko, jest na płaską baterię ( taką mniejszą), made in USSR firma TENTO, w zestawie też słuchawka :)
Jeżyce godzina 15, ciepły, słoneczny majowy dzień. Chodnikiem tuż przede mną mozolnym krokiem toczy się dwóch mężczyzn mniej więcej około 40-stki. Właściwie to chciałam ich wyminąć jednak zastawiony samochodami chodnik skutecznie mi to uniemożliwił. Tak, więc podążałam za Ichmościami odurzona zapachem jakiegoś tajemniczego eliksiru jakby wody kolońskiej typu ‘Brutal’, denaturatu, worka z rzeczami 14 latka wracającego z 3 tygodniowego obozu, słoika z petami, którego nikt nigdy nie opróżnia i jeszcze czegoś jakby… rozkładu. czytaj dalej »
„Wczorajszy słońca blask. Źle wywołane zdjęcie. Nadzieją tkany czas… tak bardzo, tak chciałabym w przestrzeni lekko stąpać…”
Szalik zrobiony na szydełku, z cienkiej wełny, którą dostałam ( pozdrawiam serdecznie Panią Danutę :)). Długość ok 160 cm, szeroki na ok. 9 cm, z obu stron doczepione frędzle. Taki to właśnie szaliczek zrobiłam sobie na wiosenne dni, dopasowując kolor do wiosennych butów.
Hej ho.
Jeszcze kilka zdjęć z Niepruszewa. Kilka niecałości, kolorów, rzeczy już martwych, lub właśnie umierających.
Drabina ( wiodła do jakiegoś zbiornika, schody do piekła ;))
Broszka zrobiona na szydełku+ różowa wstążka i fioletowe koraliki. Wielkość ok. 5 cm.
Kilka zdjęć z przedświątecznej wycieczki do Niepruszewa.
Zdjęcie z ubiegłorocznych spacerów po Poznaniu, w piękny lipcowy dzień. Na tymże zdjęciu fragment murów obronnych, a konkretnie pozostałość baszty armatniej (narożnej), który odkryto po II wojnie światowej w czasie odgruzowywania miasta. czytaj dalej »